Forum XI FORUM EDUKACYJNE Strona Główna XI FORUM EDUKACYJNE
Szanowni Państwo. Dziękujemy za udział w Forum Edukacyjnym oraz uczestnictwo w grupie dyskusyjnej.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dzieci wybitnie inteligentne nie mają szans na rozwój

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum XI FORUM EDUKACYJNE Strona Główna -> JAKIE TEMATY WINNY BYć OBECNE PODCZAS TEGOROCZNEGO FORUM EDUKACYJNEGO?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Śro 11:30, 06 Wrz 2006    Temat postu: Dzieci wybitnie inteligentne nie mają szans na rozwój


Witam! Uważam, że tematem który powinniśmy poruszyć na tegorocznym forum jest „Dzieci wybitnie inteligentne nie mają szans na rozwój". Exclamation . Te dzieci potrzebują POMOCY Exclamation .
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Śro 11:32, 06 Wrz 2006    Temat postu:

Mam głęboką nadzieję, że temat „Dzieci wybitnie inteligentne nie mają szans na rozwój" zosatnie poruszony. Agnieszka Łuczak z Poznania.
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Śro 17:00, 06 Wrz 2006    Temat postu:

a w jaki sposób stymulować rozwój "dzieci wybitnie inteligentnych" kiedy w jednej klasie funkcjonują takie dzieci z dziećmi, które nie umieją pisać i czytać ( poziom gimnazjum)???? Taka jest nasza szara rzeczywistość
Powrót do góry
pezet
Gość






PostWysłany: Pią 15:33, 08 Wrz 2006    Temat postu:

"gościu". jeżeli proponujesz segregację, to jest to "wspaniały" pomysł. czy inteligentni uczniowie nie moga się rozwijać pomagając słabszym? problemem jest samopomoc i współpraca pomiedzy uczniami. chodzi o to, by różnice nie były tak drastyczne, a nie, żeby ich nie było w ogóle.
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Pią 23:21, 08 Wrz 2006    Temat postu:

Tu nie chodzi o żadną segregację. Trzeba pomyśleć o stworzeniu klas integracyjnych dla tych dzieci Exclamation . Proszę sobie wyobrazić pięciolatka, który intelektualnie rozwinięty jak ośmio- czy dziewięciolatek. Czego on nauczy się w szkole podstawowej kiedy trafi tam za dwa lata Question
Powrót do góry
MARIO
Gość






PostWysłany: Nie 21:05, 10 Wrz 2006    Temat postu: Dzieci zdolne i wybitnie uzdolnione

Witam serdecznie!

Dorzuciłem pewien podtemat, chyba warto zwrócić uwagę także na kwestię wybitnych uzdolnień, dzieci, które są "grubo" ponad, tzw przeciątną. ja również daleki jestem od robienia specjalnych klas, czy wydzielania miejsc, czy szkół. Te mechanizmy sprawdzał już zarówno Hitler jak i Stalin; efekty były różne, jednakże zazwyczaj ze szkodą dla dzieci. To w końcu o nie tu chodzi i o ich rozwój idący w parze z ich dobrem. Nie zapominajmy o tym, że rozwój intelektualny wcale nie musi iść w parze (a często poprostu nie idzie) z rozwojem fizycznym. to ważny problem...
Prace nad geniuszami prowadzi wiele krajów, ale często dochodzi do ich uprzedmiotowienia.
Dzieci, niezeleżnie od ich inteligencji (zarówno tej wrodzonej jak i kształtowanej) muszą się bawić i mieć dzieciństwo.

Trzeba zmienić mentalność i postrzeganie dorosłych, zwrócić uwagę nauczycieli i przygotować ich do tego, ze wybitni są i współistnieją.
Pedagogika specjalna para się także tymi ponadprzeciętną, a nie li tylko osobami z upośledzeniami.

Potrzebne są programy, ścieżki, zajęcia dodatkowe i praca indywidualna. No i oczywiście ŚWIADOMOŚĆ rodziców i ich wkład i praca.

Pozdrawiam serdecznie MARIO
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Nie 22:38, 10 Wrz 2006    Temat postu:

Witam Mario!
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, że dzieci te chcą się bawić i mieć dzieciństwo. Niestety nasz system edukacyjny chce im to dziecińtwo skrócić posyłając je wcześniej do szkoły lub proponuje indywidualny tok nauczania. Dzieci te wtedy odsunięte są od rówieśników.
Dlatego uważam również, że powinny zostać opracowane specjalne programy dla tych dzieci. Jak każde dziecko o szkole mają duże wyobrażenie, kiedy tam wchodzą rozczarowują się. Wtedy mogą stracić na pilności lub zagubić się we własnej osobowości. Dzieci wybitnie inteligentne potrzbują pomocy jak osoby niepełnosprawne intelektualnie.
Powrót do góry
MARIO
Gość






PostWysłany: Pon 13:03, 11 Wrz 2006    Temat postu:

Agnieszko.
Gdyby szkoła była trochę mniej zachowawcza i chciała czerpać mądrość nie tylko z doświadczenia nauczycieli uczących w danym momencie, a sięgnęłaby do tego co wypracowywała na przestrzeni lat, także w czsie II RP. Gdyby dyrektorzy szkół, nauczyciele, zechcieli sięgnąć do skautingu i zasad bawiąc uczyć i ucząc bawić (mądrości jaka przyświecała starożytnym, a którą przez sto lat z powodzeniem wykorzystują harcerze), to z pewnością byłoby znacznie łatwiej, a jednocześnie efektywniej.

Polska oświata wygląda jak przedsoborowy kościół:
każdy robi swoje i na własna modłe (ksiądz swoje, organista swoje i lud swoje). Nie chcę wyjść na pesymistę, ale obawiam się, ze ten "zakonserwowany" stan będzie jeszcze trwał. Sądzę, ze trzeba poprostu robić swoje. Oczywiście jeśli ma się dość samozaparcia, czasu i pieniędzy można samemu edukawać swoje dziecko. Obowiązek szkolny, to obowiązek edukacyjny, jednakże trzeba sprostać wysoko postawionym wymaganiom, poprzeczka dla rodziców chcących uczyć dzieci w domu jest wygórowana. Rodzice muszą zdawać egzaminy Laughing , a i dzieci podlegają weryfikacji wiedzy zdobytej w toku tegoż indywidualnego kształcenia. To trudne wyzwanie

We wspomnianym przeze mnie harcerstwie instruktorzy przygotowują plany indywidualne, które sa synchronizowane z planami dla pewnych grup zwanych drużynami. Klasa szkolna to taka drużyna, dla której nauczyciel planuje zajęcia na rok szkolny... szkoda, ze trktuje (częstokroć, nie zawsze) swoich podopiecznych jak jednolitą masę. Bywa też jeszcze ciekawiej, gdy zaczyna faworyzować uczniów zdolnych (lub poprostu bardziej błyskotliwych), a jednocześnie piętnuje tych, którzy na forum klasy uchodzą za niezdolnych, cichych etc.

Wracając do dzieci zdolnych lub wybitnie uzdolnionych; myślę, że trzeba szukać szkoły, nauczyciela, klasy, może dyrekcji, których światłość i świadomość ważności owej sprawy będzie wysoka. I tak posłać dziecko. Oczywiście można walczyć z wiatrakami i to też ma swój sens. Może znajdą się inni, którzy pomogą Ci w tej krucjacie, może XI FORUM EDUKACYJNE, to właśnie dobre miejsce do sasygnalizowania problemu.

Pozdrawiam Mario
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Wto 22:29, 12 Wrz 2006    Temat postu:

Mario!
Bardzo dziękuję Ci za te mądre słowa. To wszystko co piszesz to niestety jest prawdą. Trzeba uświadamiać nauczycieli i pedagogów, że krzywdzące jest
„wkładać dzieci do jednego wora", każde z nich to osobna jednostka. Jeśli zostanie opracowany jakiś program dla dzieci zdolnych to nie może on prowadzić do ich uprzedmiotownienia! Żyjemy w czasach gdzie bardzo liczą się ludzkie emocje. Musimy zapomnieć o dawnych czasach i zbudować NOWY SYSTEM EDYKACYJNY, w którym nauczyciel będzie potrafił uczniom rozsądnie rozdzielać zadania. Ważna też jest współpraca kiedy to uczeń zdolny pomaga słabszemu, od najmłodszych lat trzeba uczyć dzieci tolerancji.
Tak jak piszesz moja „droga" będzie długa i cieżka, ale do wytrwałych świat należy. Mam jednak głęboką nadzieję, że ten ważny problem zostanie poruszony na FORUM EDUKACYJNYM i wyjdę z niego zadowolona.
Powrót do góry
Mariusz
Gość






PostWysłany: Czw 16:07, 14 Wrz 2006    Temat postu:

Lektura Waszej korespondencji jest naprawdę ciekawa - dużo trafnych spostrzeżeń. Smile Co do dzieci wybitnie uzdolnionych - zgadzam się, że warto je integorwać z dziećmi "przeciętnymi", aby z jednej strony stworzyć przestrzeń do intensywnego rozwoju indywidualnego, a z drugiej nie ryzykować społecznej alienacji dzieci zdolnych. Shocked Moim zdaniem warto w takich przypadkach dużo pracować metodą projektu z grupą dzieci, w której są zarówno "wybitni" Idea , jak i "przeciętni" Wink - zadanie, które dzieci wykonują w jak największym stopniu samodzielnie angażuje je i pozwala się wykazać. Jeśli projekt stawia różne wymagania, to zaangażująsięróżne talenty, a "wybitni" docenią "przeciętnych" i na odwrót, i zamiast się od siebie oddalać, zbliżą, docenią wzajemnie i będą się od siebie uczyć. Very Happy To - poza pracą indywidualną z dzieckiem zdolnym - dobra metoda działania pedagoga. Question
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Czw 23:05, 14 Wrz 2006    Temat postu:

Witam Cię Mariuszu!
Cieszę się, że kolejna pozytywna osoba dołączyła do naszej dyskusji Razz .
Głównym celem stworzenia takiej klasy powinno być wzbudzenie w uczniach MOTYWACJI. Jeśli jej nie ma młodzi ludzie nie czują, że robią coś fajnego, że ich praca jest coś warta. I tak na przykład uczeń zdolny, który wciąż wysłuchuje na lekcjach materiału, który dobrze zna to wtedy tą motywację traci. Każdy uczeń - czy „zdolny" czy „przeciętny" musi czuć, że jest potrzebny.
Mówi się, że uczeń zdolny może dokształcać się poza szkołą, są różne kółka zainteresowań. Jest to racja, ale czas, który spędza w szkole nie może być zmarnowany.
Pozdrawiam
Agnieszka.
Powrót do góry
apo
Gość






PostWysłany: Pią 10:16, 15 Wrz 2006    Temat postu:

Ano właśnie, bardzo ważne jest to zmotywowanie uczniów, by zechcieli się nauczyć tego, czego nauczyciel zaplanował ich nauczyć. I w związku z tym ten początek lekcji jest najważniejszy, co nie zawsze uświadamiają sobie nauczyciele. Z tym że jeśłi n-l rozpoczyna lekcję słowami: "Proszę zapisać temat" i dyktuje go to nikogo nie zmotywuje, a takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości. I ten mit pokutujący wśród nauczycieli jest także wszechobecny - nie możemy pracować z uczniem zdolnym, bo nie ma kółek zainteresowań, organ prowadzący nie daje pieniędzy. A jak słusznie Państwo zauważacie, istnieje wiele sposobów by ucznia zdolnego wykorzystać podczas lekcji, co będzie pożyteczne zarówno dla niego, jak i innych uczniów. Aby, jak mówi Aga, czas ten nie został zmarnowany. I o tym bezwzględnie należy mówić na forum, bo największym sukcesem jest rozwijanie każdego ucznia na miarę jego możliwości.
Powrót do góry
Mariusz
Gość






PostWysłany: Pią 12:47, 15 Wrz 2006    Temat postu:

Agnieszko i Apo, syntetyzując to, co napisaliście, rzekłbym, że poczucie bycia potrzebnym w procesie nauczania własnym i innych jest istotną motywacją, co z kolei wpływa na zaangażowanie w ten proces, czyli aktywne uczenie się. Zastosowanie zaś metod tworzących elastyczne ramy, w których różni uczniowie mogą zmieścić swój potencjał, ale i braki, bez poczucia nudy i poczucia, ża "za szybko", jest pewną propozycją drogi działania. Myślę, że warto właśnie szukać i dzielić się takimi formatami edukacyjnymi, które takie ramy stwarzają. Dyskusji na temat dzieci zdolnych i poszukiwania wspomnianych wcześniej formatów na Forum nie powinno zabraknąć. Smile
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Pią 23:07, 15 Wrz 2006    Temat postu:

Moi DRODZY!
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że temat „Dzieci wybitnie inteligentne nie mają szans na rozwój" tak Was zaciekawił. Dziękuję Wam bardzo za mądre wypowiedzi. Chciałabym spotkać się z Wami na FORUM EDUKACYJNYM i wspólnie dyskutować. Moglibyśmy razem przekonać wszystkich uczestników do naszych postulatów Wink .
Pozdrawiam
Aga.
Powrót do góry
MARIO
Gość






PostWysłany: Sob 0:37, 16 Wrz 2006    Temat postu:

Witam serdecznie, ponownie.
Może faktycznie będziemy mieli okazję porozmawiać na Forum w Warszawie. Temat tyle ważny co i trudny.
Mariuszu czytam to co napisaleś poniżej i myślę sobie, ze to trochę papka słowna z mała ilością konkretów. Sporo mądrych słów, które gdyby odsączyć nie zawierałyby w sobie zbyt wiele tresci. Nie do końca wiem co chciałeś powiedzieć, może trochę mniej pompatycznie Smile no chyba, że to jest próba zebrania tego co napisaliśmy wspólnymi siłami...
Mam nadzieję, ze wielce Cię nie uraziłem imienniku.

Mario
Powrót do góry
Mariusz
Gość






PostWysłany: Sob 20:24, 16 Wrz 2006    Temat postu:

Drogi Imienniku Smile
W istocie, chciałem zebrać w całość wcześniejsze wypowiedzi. To, co moja ostatnia wypowiedź wniosła nowego (tak mi się przynajmniej wydaje) to opinia, że poza szukaniem placówek czy pedagogów będących niejako forpocztą nowoczesnej oświaty (w tym dzieci uzdolnionych), warto też w swoim środowisku, na swoim własnym podwórku, promować sprawdzone formaty edukacyjne, które jak największej ilości uczniów stworzą szanse na jak najlepszy rozwój. Zamiast obrażać się na szkołę czy szukać w niej cudu, angażujmy się w promowanie rozwiązań, które mają szansę choć w minimalnym stopniu zmieniać status quo w naszej okolicy. Nie uraziłeś mnie, dziękuję za komentarz. Do zobaczenia na Forum. Smile
Powrót do góry
marma




Dołączył: 23 Wrz 2006
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:21, 23 Wrz 2006    Temat postu:

Agnieszko myślę że temat jest waryty przedyskutowania. Ja również uważam że trzeba zwrócić uwagę na dzieci uzdolnione. Myślę że każdy z nas jeśli tylko pracuje z dziećmi ma jakieś swoje metody i sposoby rozwijania ich uzdolnień. Ja pracuję z moimi uczniami indywidualnie ale nie tylko często to oni wprowadzają nowe wiadomości i nie musza być bardzo uzdolnieni. Tak naprawdę każde z dzieci które uczę może wykazać się. Nie potrafię pisać wolę mówić dlatego przepraszam za zawiłość wypowiedzi i do zobaczenia na FORUM.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Nie 13:07, 24 Wrz 2006    Temat postu:

Dzięki MARMA za poparcie mojego tematu! Zgadzam się w 100% z Twoją wypowiedzią. Oj, myślę, że 7 października będzie należał do dni pamiętliwych w historii eduakcji Wink
Pozdrawiam
Agnieszka
Powrót do góry
Rafi
Gość






PostWysłany: Nie 20:04, 24 Wrz 2006    Temat postu:

aga.luczak77@wp.pl napisał:
[...] Trzeba pomyśleć o stworzeniu klas integracyjnych dla tych dzieci Exclamation . Proszę sobie wyobrazić pięciolatka, który intelektualnie rozwinięty jak ośmio- czy dziewięciolatek. Czego on nauczy się w szkole podstawowej kiedy trafi tam za dwa lata Question


pytanie - ile takich klas ma szansę powstać i gdzie
Question
chyba tylko w wielkich miastach Exclamation
Do gimnazjum trafiaja rozne dzieci na 8 klas np przypada moze 2 uczniow naprawde zdolnych ale niestety ta reforma spowodowalo to ze obecnie czas godzin pracy szkoly to od 8-15.30 Mlodziez, ktora ma do szkoly kilkanascie kilometrow czeka tylko za jedynym autobusem by do domu odjechac, a rodzice nie sa zainteresowani by swoim dzieciom pomoc
Taka jest szkola
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Wto 23:23, 26 Wrz 2006    Temat postu:

Witam Cię Rafi!
Myślę, że klasy integracyjne z uwzględnieniem dzieci wybitnie zdolnych mają większe szanse powstać w większych miastach. Chociaż to wszystko zależy od dyrekcji szkoły i nauczycieli. Często bywa tak, że w małych miasteczkach są szkoły, które działają lepiej niż niejedna szkoła w wielkim mieście.
Najważniejsza jest tu rola nauczyciela i odpowiednia organizacja lekcji. W ciągu 45 minut nauczyciel może wiele zdziałać. Uważam, że dobrym pomysłem byłoby, aby każdy uczeń pracował z podręcznikiem odpowiednim do jego możliwości. Na przykład jeśli w danej klasie integracyjnej jest trzech uczniów szczególnie uzdolnionych to wtedy oni mają inne podręczniki i uczą się swoim tokiem.
Myślę też, że bardzo ważną rolą jest uświadomienie rodziców, że nie można lekceważyć zdolności dziecka. Trzeba wytłumaczyć im, że powiedzenie „zdolny zawsze sobie poradzi" jest błędnym myśleniem. Zaniedbane dzieci zdolne często opuszczają szkołę, popadają w konflikty z prawem, sięgają po alkohol i narkotyki i popełniają samobójstwa. A więc temat jest naprawdę ważny, jeśli chcemy, aby dzieci te nie miały problemu z odnalezieniem swojego własnego „JA" trzeba im pomóc. Musimy wszystko zrobić, aby nasz naród wypuszczał ze szkół wybitne jednostki, ale należy włożyć w edukację sporo sił i dobrej woli. Najważniejsza jednak tu jest miłość do dziecka.
Pozdrawiam
Agnieszka
Powrót do góry
lama
Gość






PostWysłany: Czw 0:17, 28 Wrz 2006    Temat postu: Naród. Partia . Ojczyzna

[
NaA więc temat jest naprawdę ważny, jeśli chcemy, aby dzieci te nie miały problemu z odnalezieniem swojego własnego „JA" trzeba im pomóc. Musimy wszystko zrobić, aby nasz naród wypuszczał ze szkół wybitne jednostki, ale należy włożyć w edukację sporo sił i dobrej woli. Najważniejsza jednak tu jest miłość do dziecka.
Pozdrawiam
[size=24]Tak napisała Agnieszka. Ciekaw jestem jak Agnieszka odnalazła swoje JA . Przecież jej wypowiedź jest tak napompowana ogólnikami, że przypomina obecny rząd. Pomyśleć warto o tym, jak mieć trochę samokrytycyzmu w stosunku do innych i do siebie[/size]. Ruch Dobrej Woli
Powrót do góry
MARIO
Gość






PostWysłany: Pią 13:52, 29 Wrz 2006    Temat postu:

Kolejny raz witam po przerwie.
Czytam uważnie i myślę sobie droga(i) lamo, że wszystkie nasze wypowiedzi to ogólniki. I nic w tym złego, bo zasadą od ogółu do szczegółu w tym wypadku jest trafna. Trzeba przejść przez sferę pomyslów i ogólnych analiz, by (być może) dojść do konkretnych rozwiązań.
Co więcej, jesli torpedujesz Agę, zadając jakieś niedorzeczne pytanie "jak Agnieszka odnalazła swoje JA"?, może powinnaś(nieneś) zastanowić się nad własną wtórną i pierwotną oralnością oraz strukturą ja? Czytam kolejny raz Twoją wypowiedź i nie mogę wyjść z "podziwu". Jesteś chyba jedną z tych osób, która na imprezach rodzinnych i w czasie przyjacielskich imprez ze wszelkich tematów robi upolitycznioną sieczkę. Może "się rozwiń" i napisz o co Ci chodzi, bo Twój atak, który przepuszczasz na tym forum nie pasuje ani do tematu, ani do powyższych postów.
Przepraszam czytających za moje ostre słowa, ale kolejny raz spoglądam na "Przecież jej wypowiedź jest tak napompowana ogólnikami, że przypomina obecny rząd. Pomyśleć warto o tym, jak mieć trochę samokrytycyzmu w stosunku do innych i do siebie[/size]. Ruch Dobrej Woli" i zastanawiam się o co chodzi?? I kończący wszystko podpis Ruch Dobrej Woli. Dobra wola, to zgoła coś odmiennego...

Kończąc swe przemyślenia. Przyjedźcie na Forum Edukacyjne, konfrontujmy pomysły uruchommy kontakty, znajomych i tych którzy czują potrzebe działania. Rząd, ani partie polityczne, czy ich programy tego nie zrobią, a Komisja Edukacji Narodowej już się nie powtórzy.
Pozdrawiam i do zobaczenia.
Mario
Powrót do góry
aga.luczak77@wp.pl
Gość






PostWysłany: Pią 22:52, 29 Wrz 2006    Temat postu:

Witam!
Przedostatnia wypowiedź również zadziwiła mnie totalnie. Nie znamy się, a więc nie możemy zadawać sobie tak osobistych pytań. Tak jak pisał Mario każdy z nas dorzuca jakieś swoje spostrzeżenia, myśli na temat edukacji. Konkrety omówimy 7 października.
Pozdrawiam
Agnieszka
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum XI FORUM EDUKACYJNE Strona Główna -> JAKIE TEMATY WINNY BYć OBECNE PODCZAS TEGOROCZNEGO FORUM EDUKACYJNEGO?
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin